BodyReset90 — żeby ból od biurka przestał wracać
Nazywam się Hubert Staniszewski, jestem trenerem medycznym. Od 2010 roku pracuję z ludźmi, którzy walczą z codziennym bólem. Najczęściej są to kark, plecy albo biodra. Najczęściej od ośmiu godzin dziennie przy komputerze.
Jeśli to twoja historia, to jesteś we właściwym miejscu
Kark sztywnieje około południa. Wstajesz od biurka i musisz się rozprostować. Wieczorem boli na tyle, że nie chce ci się już nic.
Byłeś u fizjoterapeuty, pomogło na trzy tygodnie. Masaż działa dwa dni. Zestaw ćwiczeń na kartce robiłeś tydzień. Karnet na siłownię płacisz od pół roku i byłeś trzy razy.
Dla większości osób brak długoterminowych efektów to nie jest kwestia lenistwa. Jako osoba pracująca po 8–10 godzin każdego dnia, po całym dniu, po prostu nie masz siły i nie masz kiedy wcisnąć jeszcze 1–2 h treningu - i to jest okej.
Dlaczego ból zawsze wraca?
Kark rzadko boli od karku. Miejsce, które boli, prawie nigdy nie jest miejscem, które jest problemem. Dlatego we współpracy z klientami nie zaczynam od planu, tylko od oceny funkcjonalnej FMS (Functional Movement System), czyli testu, który pokazuje, gdzie naprawdę siedzi ograniczenie.
Potem tworzę spersonalizowany, krótki trening — około piętnaście minut dziennie — który zmieści się w twoim dniu i uderza dokładnie w to ograniczenie, które testy pokazały jako źródło.
Jedna uwaga na start. Jeśli boli cię teraz i mocno, nie jestem pierwszym adresem — od zdejmowania ostrego epizodu są fizjoterapeuta i lekarz. Ja wchodzę wtedy, kiedy najgorsze minęło, i zajmuję się czymś innym: żeby to się nie powtarzało. Bo taki epizod rzadko bierze się z jednego nieszczęśliwego ruchu. Bierze się z tego, że twój kark od dwóch lat nie ma zapasu na jedną złą noc.
BodyReset90 to dziewięćdziesiąt dni pracy nad tym, żeby ciało przestało przeszkadzać. Zbudowane wokół prostego faktu: twoja wada postawy nie powstała na treningu. Powstaje codziennie, przez osiem godzin w tej samej pozycji. Objętość treningowa buduje siłę i sylwetkę. Zmianę wzorca, który utrwalasz przy biurku, buduje częstotliwość — dlatego nie dostajesz godzinnego treningu dwa razy w tygodniu jako całej roboty, tylko codzienną dawkę ruchu dobraną pod twoje konkretne ograniczenie. Reszta współpracy istnieje po to, żeby ta dawka była trafiona i żebyś ją faktycznie robił.
Zaczynamy tak samo, niezależnie od tego, którą drogę wybierzesz. Pierwsze spotkanie jest dłuższe, około 60 minut: wywiad, ocena postawy. Wychodzisz z niego wiedząc, skąd bierze się twój ból i co robimy przez kolejne trzy miesiące.
Potem pracujemy w jednym z dwóch modeli — online z całej Polski albo stacjonarnie w Warszawie. Metoda jest ta sama, różni je ilość czasu, który mamy razem, a to przekłada się na tempo. Szczegóły i ceny znajdziesz poniżej, w Warunkach.
Prosto. Bez cudów. Bez sprzętu za 5 tysięcy.
Co się zmienia i kiedy — 90 dni krok po kroku
Tydzień 1. Wywiad, ocena postawy i ruchu, testy. Wychodzisz z odpowiedzią, skąd bierze się twój ból, i z planem na każdy dzień.
Tygodnie 2–4. Oddech, mobilność, praca nad tym, co trzyma napięcie. Równolegle ustawiamy twoją pozycję przy biurku, bo to ona tworzy problem codziennie. Część osób czuje różnicę już tutaj, część później — dlatego w czwartym tygodniu powtarzamy testy ze startu. Zmianę widzisz w wynikach, nie w domysłach.
Tygodnie 5–8. Wracają zakres i siła tam, gdzie ich brakowało. Cel na ten etap: dzień przy komputerze przestaje kosztować cię wieczór. W ósmym tygodniu kolejny retest.
Tygodnie 9–12. Ciało zaczyna wyrabiać twój normalny tydzień. Wracasz do rzeczy, które odstawiłeś.
Od tygodnia 13. Plan podtrzymujący i wiedza, co robić, kiedy coś zacznie wracać. Jedni idą dalej sami — po to cię tego uczę. Inni zostają, bo pytanie im się zmienia: już nie „żeby przestało boleć", tylko „żeby być sprawnym jak najdłużej". Wtedy wybierasz kierunek: sprawność, siła, sylwetka, powrót do sportu.
Co cztery tygodnie powtarzam dokładnie te same testy, co na pierwszym spotkaniu. Bez tego ocena postępu jest zgadywaniem - twoim i moim.
Czego nie obiecuję: że ból zniknie w tydzień i nigdy nie wróci. Pracujemy nad tym, żeby wracał rzadziej, słabiej, i żebyś wiedział, co wtedy zrobić.
Dla kogo jest BodyReset90?
✓ Siedzisz 8–10 godzin dziennie i czujesz, że ciało tego już nie wyrabia
✓ Boli cię kark, plecy albo biodra na tyle, że myślisz o tym w ciągu dnia
✓ Fizjoterapia, masaże i YouTube pomagały ci na chwilę
✓ Masz realnie 15 minut dziennie i chcesz, żeby ktoś powiedział ci dokładnie, co w nich robić
Ten program nie jest dla Ciebie jeśli...
✗ Liczysz na efekt w tydzień. Pracujemy minimum trzy miesiące, bo tyle zajmuje realna zmiana
✗ Nic ci nie dolega. Ten program jest dla osób, którym ból albo dyskomfort blokuje drogę do celu - jeśli nic cię nie ogranicza, wystarczy dopasowany trening personalny
✗ Nie zamierzasz nic robić między spotkaniami. Ja daję plan i kontrolę, resztę robisz ty
✗ Masz świeży uraz, ostry stan zapalny albo objawy neurologiczne, czyli drętwienie i spadek siły. Wtedy najpierw lekarz
W ostatnim przypadku skieruję cię dalej. Wiem, gdzie kończy się moja praca.
Zaczynałem jako instruktor sportu i trener personalny. Dziś dużo osób przychodzi do mnie z bólem, ale ich cel jest inny - sprawność, siła, sylwetka. Ból stoi im na drodze. Dlatego zaczynam od usunięcia przeszkody: sprawdzam, jak się ruszasz, przywracam zakresy ruchu i doprowadzam do tego, żeby przestało boleć. Efekt zostaje tak długo, jak długo ciało dostaje przeciwwagę do tego, co robisz z nim przez resztę dnia. Prowadzę też treningi stacjonarnie na Mokotowie, więc te same wzorce u ludzi z tej samej pracy co ty widzę codziennie.
Trener Medyczny (Medical Fitness Trainer, IFAA). FMS, ocena funkcjonalna: poziom podstawowy i moduł rozszerzony z zaawansowanymi ćwiczeniami korygującymi, pod patronatem Functional Movement System z USA. Warsztaty z aparatu ruchu: bark, kolano, kręgosłup w Ortopedice oraz „Od terapii do treningu" w Klinice Ruchu pod patronatem PKOl. Trener personalny IFAA, instruktor sportu Polskiej Akademii Sportu.
Więcej o mojej pracy: hstrener.com
KATARZYNA — praca siedząca, ból lędźwi
VOLODYMYR — wcześniejsza kontuzja kolana
Jak to wygląda od mojej strony
Dwie współprace opisane moimi słowami, żeby pokazać nie tylko efekt, ale i drogę.
Adrian — bieganie i rower, praca siedząca
Przyszedł z bólem pleców. Testy pokazały co innego: ruchomość bioder była mocno ograniczona, a kiedy biodro nie daje zakresu, ciało bierze ruch z lędźwi. Plecy bolały, bo pracowały za biodra. Odblokowaliśmy biodra i nauczyliśmy ciało nowego podziału obowiązków. Dziś biega i jeździ na rowerze bez bólu — a plecami nie zajmowaliśmy się prawie wcale.
Sam podsumowuje to jednym zdaniem: „Regularność jest najważniejsza."
Magda — ograniczenia od dzieciństwa, praca siedząca
Najtrudniejszy punkt startu, jaki miałem: problemy zdrowotne od dzieciństwa plus praca siedząca, która je pogłębiała. Przez pierwsze tygodnie robiliśmy wyłącznie trening korekcyjny — bez obciążenia, bez pośpiechu, z tempem ustawionym pod jej ciało, a nie pod plan. Dziś Magda trenuje samodzielnie, także z obciążeniem zewnętrznym. Dolegliwości zdarzają się rzadko i nie decydują już o tym, jak wygląda jej tydzień.
Trwa 90 dni i tak samo długo trwają obie ścieżki. Tyle zajmuje realna zmiana. Zaczynasz od tej samej 60-minutowej oceny.
890 zł miesięcznie albo 2400 zł za kwartał z góry
— Spotkanie 1:1 przez wideo raz w tygodniu, 45 minut: omawiamy ostatnie siedem dni, poprawiam to, co robisz źle, ustawiamy twoją pozycję przy biurku i ustalamy priorytet na kolejny tydzień
— Piętnaście minut dziennie w aplikacji: nagrania, opisy „co masz czuć, a czego nie", moje uwagi. Zero decydowania z twojej strony
— Kontrola techniki: nagrywasz się telefonem w ciągu tygodnia albo pokazujesz ruchy na żywo na początku sesji, jak ci wygodniej
— Sprzęt: krzesło, ściana, mata. Ewentualnie jedna guma za 30 zł
1690 zł miesięcznie, plan 90 dni
— Dwa treningi w tygodniu po 60 minut, Cybernetyki 10, Xtreme Fitness
— Technikę koryguję w momencie, w którym się psuje, nie tydzień później. Nie musisz nic nagrywać
— Plan tworzony i aktualizowany pod ciebie, plus dostęp do biblioteki ćwiczeń na dni bez treningu
— Codzienny program w aplikacji, jeśli twoja dysfunkcja tego wymaga. Decyduję o tym po ocenie, nie z góry
— Pełne wyposażenie klubu
Płatność przelewem. Termin spotkania ustalamy raz, na starcie — z tych, które mam wolne — i trzymamy się go przez cały proces. Regularność jest częścią metody, a nie tylko kwestią organizacji.
Pytania, które słyszę najczęściej
→ Nie dam rady być na spotkaniu o stałej porze.
Stały termin nie jest widzimisię — powtarzalność jest tu narzędziem pracy. Na starcie pokazuję ci, co mam wolne, i wybierasz. Jeśli w danym tygodniu coś ci wypadnie, przesuniemy spotkanie, o ile znajdzie się luka. Nie obiecuję, że zawsze się znajdzie, ale plan w aplikacji działa dalej niezależnie od tego.
→ Byłem u fizjoterapeuty, pomogło i wróciło. Czym to się różni?
Fizjoterapeuta zdejmuje objaw i robi to dobrze. Problem w tym, że twoja pozycja przy biurku tworzy ten objaw od nowa każdego dnia — więc po kilku tygodniach wracasz do punktu wyjścia. Ja pracuję na dwóch frontach naraz: ciało ma wytrzymywać twój tryb życia, a twój tryb życia ma przestać je obciążać. Stąd codzienna dawka ruchu i cotygodniowa robota nad tym, jak siedzisz.
→ Mieszkam poza Warszawą.
Bez różnicy — ścieżka online działa w całej Polsce i jest kompletna sama w sobie. Trening stacjonarny to opcja dla osób, które są w Warszawie i wolą pracować twarzą w twarz, a nie warunek skuteczności.
→ Czym się różnią te dwie ścieżki?
Metoda jest identyczna. Zaczynamy od tej samej oceny i idziemy przez te same pięć etapów. Różnica jest w ilości czasu: online mamy 45 minut w tygodniu, stacjonarnie dwie godziny. Więcej czasu razem oznacza, że mogę korygować w locie i szybciej dokładać obciążenie. Jeśli twój grafik nie daje ci dwóch stałych terminów w tygodniu, online będzie lepszym wyborem — nie gorszym.
Jak zacząć współpracę ze mną?
Zacznij od dwudziestominutowej rozmowy, bez zobowiązań. Powiem ci, czy realnie mogę ci pomóc i czego możesz się spodziewać.
Formularz poniżej zajmuje trzy minuty. Odezwę się w ciągu doby.